Może w pisaniu jestem trochę goła i wesoła jak dzisiejszy
kurczak, ale jeśli nie estetyczne, to może chociaż smakowe oczekiwania
pierwszych czytelników uda mi się zaspokoić.
O gotowaniu będzie już dziś, z czasem o podróżach
bliskich i dalszych, gdyż to jest to, co najbardziej inspiruje do poznania
smaków, nawet tych potraw, które wciąż na nas patrzą, nawet po przyrządzeniu.
Żeby nie było za długo, przystąpmy do gotowania, bo to
nam trochę czasu dziś zajmie.
Czyli jak z rosołem w pierwszym wpisie zdobyć sympatię
czytelników!
Rosół z domowym makaronem
Składniki na 4 osoby:
Rosół-
Trzy skrzydełka kurczaka (osobiście nie lubię zbyt
tłustych zup, ale to wedle uznania oczywiście)
Włoszczyzna ( w domyśle: pietruszka, marchewka, kawałek
selera i pora)
Kostka drobiowa
2 ząbki czosnku
Inne przyprawy (niezastąpiona sól, pieprz, może być
lubczyk)
Posiekana pietruszka
Makaron-
100g mąki pszennej
2 żółtka
2 łyżki ciepłej wody
Co robimy i jak?
Składniki na rosół gotujemy w 2 litrach wody, która i tak
w jakiejś części odparuje. Przed wrzuceniem posiekanych drobno warzyw (ja tak
preferuję, nie podarujemy sobie wówczas witamin przy częstowaniu się) ściągamy
tzw. Szum z wierzchu. Gotujemy na małym ogniu ok.45 minut.
W tym czasie ugniatamy ciasto ze wszystkich składników,
próbujemy je jak najcieniej rozwałkować i zostawić na parę chwil, żeby się
osuszyło. Kroimy je na cieniutkie paseczki, czyli jak kto woli nitki.
Makaron gotujemy w osolonej wodzie z kilkoma kroplami
oleju.
Szczypta soli ( przyznam, że gdy pierwszy raz robiłam
makaron ręcznie nie dodałam soli, uważam, że to był błąd, delikatnie osolony
smakuje lepiej)
Banalnie i smacznie.
Pierwszy wpis i pierwsze koty za płoty J Na początek klasyczny,
lubiany przez wszystkich rosół, ale to dopiero początek moi Mili.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz